Czasami jestem jak góra

November 6, 2018

Ostatnich kilka dni spędziłam w górach.

Z jednej strony, jak to bycie w naturze - po prostu dało mi ukojenie.

Góry mają oprócz tego jeszcze tę jakość, którą w praktyce uważności chcemy kultywować: stabilność i ugruntowanie. Niezależnie od jakichkolwiek warunków pogodowych i okoliczności przyrody: góra po prostu jest. Mamy się od tej obecności czego uczyć.

Nami na co dzień "miota": już jedno słowo jest w stanie reaktywować silną emocję i łańcuch zdarzeń gotowy. Co tu dopiero mówić o "porywistym wietrze", albo o prawdziwej życiowej "ulewie". 

Bycie jak góra nie oznacza jednak bezwzględnego nieporuszenia, odporności skały, pełnej obojętności. Ono oznacza raczej dostęp do części nas samych, która jest niezależnie od wszystkiego. To z tego miejsca możemy po prostu towarzyszyć zmieniającym się okolicznościom życia, falującym nastrojom, grze wzlotów i upadków i jak się okazuje - nie rozpadamy się.

 

Chłonięcie stateczności gór, mierzenie się z ich masywnością, i jednocześnie uświadamianie sobie swojej kruchości, podrzuca też niezbędną do życia pokorę. Daje okazję do ponownego nabrania przytomnej perspektywy - dystansu do siebie i tego, co dzieje się w moim życiu. Koniec świata jest gdzie indziej, niż myślałam.

Zaufanie, że mam wszystko co potrzebne do bycia dla siebie samej niezawodną towarzyszką doli i niedoli daje mi sporo pokrzepienia. 

 

Zapraszam Was do medytacji góry. 

Please reload

Tak, chcę otrzymywać darmowe materiały dotyczące mindfulness.

Kategorie

Please reload

Ostatnie wpisy

November 6, 2018

October 22, 2018

Please reload

© 2019 Pracownia Redukcji Stresu Marta Znaniecka