Medytacja i zamiatanie podłogi

September 20, 2017

 

"Medytacja wykonywana na poduszce to twoja praca domowa. Reszta twojego życia to praca w terenie. Żeby praktykować mindfulness potrzebujesz obu." [Bhanta Gunaratana]

 

W czasie moich dawnych wędrówek spotykałam wielu ludzi, którzy podobnie jak ja, poszukiwali sensu życia bardzo daleko od domu. Wtedy wydawało mi się, że można go odnaleźć tylko TAM - byle to "tam" nie przypominało dobrze znanego otoczenia. Im dalej, tym lepiej. Kiedy, więc wracałam do domu, poczucie sensu znikało i wydawało się, że trawa jest bardziej zielona tam, skąd właśnie wróciłam. Na moim "podwórku" była wyjątkowo sucha i brzydka. 

 

Praktykę mindfulness można traktować podobnie. Widzieć jej sendo i bytność jedynie na poduszce, macie, odpowiednio zgiętym kocu, w określonych okolicznościach przyrody, a najlepiej jeszcze w czasie odosobnienia.  Wspaniale, że takie okoliczności pielęgnujemy, bo to one dają nam dobre podstawy dla solidnej praktyki.  Potrzebujemy wspomnianej przez Gunaratana "pracy domowej", bo bez niej łatwo można wpaść w iluzję, że jakoś to się ułoży i pomimo, że już nie praktykuję na poduszce/macie, to jestem w stanie żyć uważnie na co dzień. Zwykle jednak najczęściej kończy się na MYŚLENIU i CZYTANIU O uważności. Praca domowa jest bardzo potrzebna, ale stanowi jeden z dwóch filarów praktyki. To znakomity punkt wyjścia do właściwego eksperymentowania z życiem.

 

Ważnym i potrzebnym rozróżnieniem w praktykowaniu mindfulness jest praktyka formalna i nieformalna. Obydwie, jak pisze Gunaratana, są nam potrzebne. Praktyka formalna jest zestawem konkretnych ćwiczeń w pozycji siedzącej, leżącej lub w ruchu, w czasie których trenujemy nieosądzającą uwagę skierowaną na chwilę bieżącą. I jest jeszcze praktyka nieformalna, czyli reszta życia :) 

 

Kiedy więc wstaję z poduszki, nic się specjalnie nie zmienia, oprócz tego, że wstaję. A jednak zmienia się sporo, bo okazuje się, że utrzymywanie uwagi w życiu codziennym jest dużym wyzwaniem ze względu na życie samo w sobie :) Po pierwsze: 

- trwa znacznie dłużej, niż 40 minut praktyki formalnej - czasem się strasznie dłuży;

- jest pełne rozpraszaczy, bombardujących nas bodźców, zajęć, pośpiechu, aktywności, ludzi, zdarzeń...

- bywa nieprzewidywalne;

- bywa irytujące;

- bywa .... (tu dopisz swoją listę)

Utrzymywać w tym wszystkim przytomność, zauważać, kiedy ześlizguję się w nie-przytomność, kultywować uwagę nieosądzającą, zauważać jak bardzo jestem osądami przepełniona, doświadczać chwili po chwili, zauważać, kiedy jestem myślą, świadomie przełączać się z trybu działania na tryb bycia... i jak 

tam jeszcze zechcecie sobie zoperacjonalizować mindfulness  - to jest właśnie praktyka nieformalna. Jedząc zupę, albo zamiatając podłogę. Życie. Medytacja. Jedno i drugie.

Please reload

Tak, chcę otrzymywać darmowe materiały dotyczące mindfulness.

Kategorie

Please reload

Ostatnie wpisy

November 6, 2018

October 22, 2018

Please reload

© 2019 Pracownia Redukcji Stresu Marta Znaniecka